• baner_glowny.png
  • baner_nop_01.png
  • baner_nop_02.png
  • baner_nop_03.png
  • baner_nop_04.png
  • baner_nop_05.png
  • baner_nop_06.png
  • baner_nop_07.png
  • baner_nop_08.png
  • baner_nop_09.png
  • baner_nop_10.png
  • baner_nop_11.png
  • baner_nop_12.png
  • baner_nop_13.png
  • baner_nop_14.png
  • baner_wlasny.png

Dożywotni zakaz prowadzenia auta.

Nawet dożywotni zakaz prowadzenia auta. Sejm zgodnie za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców

kospa, pap
24.07.2014
Badanie alkomatem

Badanie alkomatem (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

Nawet 15 lat więzienia, wpłaty na fundusz pomocy pokrzywdzonym i obowiązkowe wyposażenie auta w blokadę alkoholową - to niektóre z założeń rządowego projektu zaostrzenia kar dla pijanych kierowców. Opowiedziały się za tym wszystkie kluby parlamentarne.
 
Rządowy projekt powstał po tragicznym wypadku w Kamieniu Pomorskim. Na początku roku pijany kierowca zabił tam sześcioro przechodniów, w tym dziewięcioletnie dziecko. Dwoje innych dzieci zostało rannych. Projekt opracowano w resortach sprawiedliwości, infrastruktury i spraw wewnętrznych. Ale swoje propozycje przygotowały też grupy posłów. Sejm pracuje już nad nimi w komisjach.


O tym, czy rządowy projekt trafi jedynie do komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, czy również do komisji infrastruktury, Sejm zdecyduje w głosowaniu. O to, by nad pomysłem rządu pochyliły się dwie komisje, wnosił poseł Twojego Ruchu Maciej Banaszak.

Przekonywał on, że zaostrzenie kar, co zakłada projekt, nie wpłynie na to, że mniej pijących kierowców będzie wsiadać za kółko, a wysokość kar finansowych powinna być uzależniona od przychodów w rodzinie, a nie określona kwotowo.

Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów

Przedstawiając posłom projekt zmian w prawie, wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski mówił, że zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo określonego rodzaju pojazdów przez okres 3-15 lat sąd mógłby orzec wobec kierowców nietrzeźwych, jadących pod wpływem środka odurzającego lub kogoś, kto zbiegł z miejsca zdarzenia.

W przypadku ponownego skazania kierowcy za jazdę po pijanemu sąd orzekałby dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Odstąpić od takiej kary sąd mógłby jedynie w wyjątkowych przypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami.

Wpłaty dla ofiar i nowy typ czynu zabronionego

Projekt zakłada, że razem z karą i zatrzymaniem prawa jazdy sąd orzekałby też karę nawiązki i inne świadczenia pieniężne na rzecz poszkodowanych. Za jazdę po pijanemu byłoby to 5 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym. Dla recydywistów oraz pozostałych odpowiadających na podstawie zaostrzonych kryteriów nawiązka wynosiłaby co najmniej 10 tys. zł - wyliczał Królikowski.

Kolejną zmianą ma być wprowadzenie nowego typu czynu zabronionego, polegającego na prowadzeniu pojazdów mechanicznych bez wymaganych uprawnień - jeżeli wobec kierowcy został wcześniej orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Groziłoby za to do dwóch lat więzienia.

Obowiązkowe wyposażenie auta w alcolock

Dla osób skazanych już za jazdę po pijanemu i odzyskujących prawo jazdy po upływie kary projekt zakłada obowiązek wyposażenia ich aut na trzy lata w blokadę alkoholową (tzw. alcolock). Blokada uniemożliwiałaby uruchomienie samochodu w przypadku, gdy poziom alkoholu w wydychanym przez kierującego powietrzu przekraczałby 0,1 mg alkoholu w 1 litrze powietrza. W przepisach jest to próg, od którego rozpoczyna się "stan po spożyciu alkoholu".

Jak wskazał rząd, skoro większość sprawców wypadków drogowych stanowią osoby w wieku 25-39 lat, to zasadne będzie utrzymanie przepisu, w myśl którego młodzi kierowcy (do roku od egzaminu na prawo jazdy) tracą je po zebraniu 20 punktów karnych (a nie 24 - jak bardziej doświadczeni kierowcy). Rząd chce poszerzenia tego "okresu próbnego" również o taki zapis, że prawo jazdy traci się w razie popełnienia w tym okresie trzech wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji lub chociaż jednego przestępstwa z tego rozdziału kodeksu karnego.

Bezterminowe cofnięcie uprawnień kierowcy

Rząd chce też za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/godz. zatrzymywać na trzy miesiące prawo jazdy. Takie rozwiązania są m.in. w Czechach, Grecji, Belgii, Danii, Francji czy Szwajcarii. Czasowe cofnięcie prawa jazdy stosowane miałoby być też za przewożenie samochodem większej liczby osób, niż dopuszcza to dany pojazd.

Przewidziano też zaostrzenie o sto procent kar dla "recydywistów" nieprzestrzegających nałożonych na nich wcześniej nakazów - złapanemu na tym kierowcy prawo jazdy zostanie odebrane nie na trzy, ale na sześć miesięcy. Przy wielokrotnym naruszeniu nałożonych zakazów ostatecznością ma być bezterminowe cofnięcie uprawnień kierowcy.